Wszystko, co zawsze chcieliście wiedzieć o kobietach w IT

Od pewnego czasu temat kobiet w IT przewija się w wielu miejscach w sieci. Organizowane są specjalne konferencje i spotkania dla kobiet, które chcą rozwijać swoją karierę w tym sektorze (jak choćby Perspektywy Women in Tech Summit). Łatwo jest wyrobić sobie przekonanie, że problem ten powoli przestaje istnieć, a luka między perspektywami zawodowymi kobiet i mężczyzn w IT zmniejszyła się znacząco na przestrzeni ostatnich lat. Czy tak jednak jest w rzeczywistości?

Autorka: Aleksandra Sadura, Cobol Developer, ProData Consult

Czy kobiety w IT wciąż powinny stanowić temat rozmowy?

Myślę, że warto przyjrzeć się tu aktualnym statystykom (2020 r., [1]), choć w drugiej kolejności pozwolę sobie także na podzielenie się własnymi doświadczeniami. Zgodnie z przeprowadzonymi ostatnio badaniami przez firmę NFJ, w sektorze IT zaledwie 5% stanowisk menadżerskich w Polsce obsadzonych jest przez kobiety. Kobiety deklarują także zarobki o 10-20% niższe od mężczyzn, którzy pracują na tych samych stanowiskach. O wiele częściej kobiety należące do zespołu deweloperskiego będą pracować jako testerki (17% kobiet vs. 7% mężczyzn). Warto też zaznaczyć, że kobiety znajdą miejsce w takim zespole raczej tylko w dużym przedsiębiorstwie (powyżej 100 pracowników) – w mniejszych firmach informatycznych kobiety zatrudniane są o wiele rzadziej.

Moje własne doświadczenia potwierdzają wyżej przytoczone statystyki. Pracowałam zarówno w dużej, międzynarodowej korporacji, jak i w mniejszej firmie, która jedynie outsource’uje do Polski część swoich projektów. Różnica w sytuacji kobiet w tych dwóch firmach jest kolosalna – w dużej korporacji kobiet zatrudnionych w zespole deweloperskim jest mniej więcej 50%, natomiast w małej firmie na kilkuset programistów przypada zaledwie kilka programistek.

Mogłoby się wydawać, że te wyniki odzwierciedlają pewną prawidłowość – mianowicie, że kobiety raczej nie są zainteresowane pracą w IT, szczególnie na stanowiskach technicznych. Prawda jest jednak bardziej skomplikowana, a temat warty pogłębienia.

Skąd brak parytetu na technicznych i menadżerskich stanowiskach sektora IT?

Istnieje wiele ważnych powodów, dla których kobiety wciąż rzadko decydują się na pracę w sektorze IT. Co ciekawe, aż 60% kobiet ankietowanych przez NFJ zastanawiało się nad rozpoczęciem pracy w tym sektorze. Jest to dość jasne, że kobiety chciałyby w pracować w IT, niestety jednak muszą w tym celu pokonać wiele przeszkód.

Największą przeszkodą w podjęciu decyzji o pracy w IT jest wiele mitów i nienazwanych, społecznych nakazów, które uniemożliwiają młodym kobietom rozpoczęcie nauki programowania. Jednym z takich mitów jest pomysł, jakoby programowanie nie było „kobiecym” zajęciem (cokolwiek miałoby to znaczyć), i pracowanie na takim stanowisku mogłoby dla kobiety wiązać się z brakiem akceptacji w najbliższym otoczeniu (rodzina, przyjaciele, znajomi). Kobiety obawiają się także, że nie będą traktowane poważnie, jeśli pozostali programiści w zespole będą wyłącznie mężczyznami. Sama także pracuję na projekcie, na którym pozostałe stanowiska techniczne obsadzone są przez mężczyzn. Sporo czasu zajęło mi zdobycie się na odwagę, by brać bardziej odpowiedzialne zadania i przekonanie się, że koledzy nie uważają mnie za „programistę gorszego sortu”. Jednocześnie, nadal odczuwam dyskomfort podczas pracy w biurze, gdzie jestem jedyną kobietą w zasięgu wzroku.

 

To jednak nie jest jedyna przeszkoda, jaka utrudnia kobietom naukę programowania i, co za tym idzie, zdobywanie pracy w sektorze IT.  Na studiach technicznych kobiety często spotykają się z mizoginizmem oraz z krzywdzącymi przekonaniami starszych wykładowców. Zarówno ja, jak i koleżanki z mojego najbliższego otoczenia, wielokrotnie doświadczyłyśmy dyskryminacji ze względu na płeć podczas studiów. Nierzadko profesorowie akademiccy z założenia uważali nas za mniej uzdolnione lub inteligentne od studentów – w związku z tym obniżali swoje wymagania wobec
nas, co w efekcie ograniczało nam możliwości rozwoju.

Z kolei luka płacowa, która pojawia się w chwili zatrudniania na to samo stanowisko kobiety i mężczyzny, niekoniecznie musi wynikać z mizoginizmu samego pracodawcy. Kobiety – w tym takie, które sama znam – bardzo często zaniżają żądane wynagrodzenie lub wybierają dolny limit proponowanych widełek płacowych  z obawy, że w innym wypadku zostaną potraktowane jako roszczeniowe lub przeceniające własne kompetencje. Jest to również efekt społecznych oczekiwań, według których kobieta powinna być skromna i nie występować przed szereg.

middle-PDC

Problemem, z którym natomiast borykają się kobiety trochę starsze, jest macierzyństwo. Dla sporej ilości kobiet aktywnych zawodowo będzie stanowiło ono ogromne wyzwanie. Problem ten jest wyjątkowo istotny w sektorze IT, gdzie nowinki i zmiany są bardzo dynamiczne. Pozostanie rok lub nawet pół roku „poza rynkiem pracy” może być bardzo odczuwalne przez programistki – zatrzymanie się kariery i rozwoju na tak długi okres sprawia, że koledzy na podobnych stanowiskach awansują lub zbliżą się do awansu, podczas gdy kobieta pozostanie w tym samym miejscu. Na tą chwilę firmy nie oferują swoim pracownicom kursów doszkalających ani wyrównujących poziom po powrocie z urlopu macierzyńskiego.

Co można zrobić, aby wyrównać szanse kobiet i mężczyzn w IT?

 

Wiele firm, w klient, dla którego pracuję, już teraz podejmuje działania w kierunku wyrównania szans mężczyzn i kobiet w IT. Pierwszym z nich są przejrzyste widełki płacowe, dzięki którym łatwiej jest ujednolicić wysokość wynagrodzenia dla danego stanowiska w konkretnym przedsiębiorstwie. Dodatkowo, największe korporacje IT stosują od niedawna zasadę parytetu, co oznacza, że tyle samo umów o pracę musi być w firmie podpisanych przez mężczyzn i przez kobiety.

To jednak jest działanie objawowe, nie „leczymy” natomiast przyczyny jako społeczeństwo. Archaiczny, sztuczny podział profesji na te „kobiecie” oraz te „męskie” wciąż jest obecny, choć powoli się to zmienia. Jako dorośli, którzy wychowują następne pokolenie młodych kobiet, jesteśmy odpowiedzialni za poszerzanie perspektyw otwierających się na dorastające dziewczynki – w tym także perspektyw zawodowych. Warto młodym kobietom pokazywać, że praca techniczna jest tak samo dobra dla wszystkich, bez względu na płeć. Chciałabym, aby każda nastolatka wierzyła, że może w przyszłości zostać, kim chce – także programistką.

 

profile

O autorce:

Aleksandra Sadura

Aleksandra Sadura programuje od ponad 3 lat. Z ProData Consult związana od roku, gdzie jako Cobol Developer, dostarcza rozwiązania dla jednego z czołowych klientów firmy. Wcześniej zajmowała się nauczaniem języków obcych i marketingiem cyfrowym. Tytuł Magistra Inżyniera Biotechnologii uzyskała na Uniwersytecie Łódzkim. Biegle mówi po angielsku, hiszpańsku i francusku.

Chcesz pracować jako niezależny konsultant IT?

Daj się połączyć z najlepszymi projektami na rynku!